PODSUMOWANIE MIESIĄCA - KWIECIEŃ



Dla każdego z nas ten miesiąc był inny. Kolejne prawdopodobnie też będą ogarnięte niepokojem, niepewnością i rozmyśleniami jak to będzie. Kwiecień to jeden z najmniej lubianych przeze mnie miesięcy w roku. Czas upłynął mi niepostrzeżenie, byłam zajęta pracą, kończyliśmy remont jednego z pomieszczeń w mieszkaniu i nawet krótki urlop poświeciłam głównie na porządki. 

Dużo częściej sięgałam jednak po aparat w te dni z czego bardzo się cieszę. W tym miejscu dzielę się z Wami moim życiem w postaci zdjęć i słów (oczywiście wybranymi aspektami), ale też traktuję je jako pamiętnik do którego lubię wracać. Tworzenie nowych postów motywuje mnie do zatrzymywania codzienności w kadrach. Oczywiście, poza obowiązkami w kwietniu było bardzo domowo. Brak osobistego kontaktu z najbliższymi, powoli daje się we znaki. Wideo rozmowy czy sms-y nie zastąpią kawy i pogaduszek z babcią. Codzienny kontakt telefoniczny z przyjaciółką nie może równać się z piątkowymi spotkaniami w ulubionej restauracji. Powoli staram się jednak wracać do normalności w granicach rozsądku i bezpieczeństwa dla siebie i otoczenia.

Chyba każdy z nas ostatnio dużo częściej korzysta z wieczorów z dobrym filmem. Dziś podzielę się z Wami pięknym i wzruszającym repertuarem pt. ,, Światło między oceanami''. To niezwykle poruszający film, opowiadający o pewnej miłości. Małżonkowie spodziewają się dziecka, które umiera. Bohaterka zachodzi w kolejną ciążę, która także kończy się tragicznie. I wtedy przy brzegu pojawia się niewielka łódka. W środku mężczyzna i niemowlę. On nie żyje. Co więc robią nasi bohaterowie? Oglądnijcie sami. (wiem, że nie każdy lubi tego typu kino)


źródło: https://marudzenie.pl/wp-content/uploads/2017/04/%C5%9Awiat%C5%82o-mi%C4%99dzy-oceanami-recenzja.jpg

W tym podsumowaniu chciałabym Wam też polecić aplikację POCKET z której bardzo często korzystam. Przeglądając rożne strony, zwłaszcza te z przepisami kulinarnymi trafiam na treści do których chętnie bym wróciła w wolnej chwili. Zazwyczaj robiłam zrzut ekranu jednak szybko moja galeria w telefonie była zapełniona. Aplikacja pozwala na zapisywanie wybranych linków np. przepis na pyszną sałatkę czy ranking ciekawych książek. To dla mnie ogromne ułatwienie i wygoda na co dzień.




Kolejna pozycja to książka ,,Chcieć mniej'', która od dawna gości w mojej biblioteczce. Wróciłam do niej początkiem kwietnia, gdyż obecnie ma dla mnie całkiem inny wymiar. W dobie panujących wydarzeń, wszystkie moje materialne marzenia, zachcianki i plany straciły na wartości. To dla mnie poradnik, który uczy ciszyć się z małych rzeczy, pomaga zniwelować konsumpcjonizm i zachęca do otaczania się jak najmniejszą ilością zbędnych rzeczy. Jeśli jeszcze nie miałyście okazji przeczytać książki Kasi, serdecznie polecam.




Kulinarnie ten miesiąc będę wspominać jako debiut w pieczeniu chleba. Było to nie lada wyzwanie. Szczerze mówiąc myślałam, że ten proces pochłania mnóstwo czasu, co okazało się być błędem. Wystarczą dobre chęci i kilka składników. Jeśli, więc kiedykolwiek chciałaś/eś spróbować swoich sił w wypiekach polecam przepis - chleb z gara KLIK (jest zapisany w relacji).




Uff...i to już wszystko z czym chciałam się z Wami dzisiaj podzielić. Mam nadzieję, że już niedługo wszystko wróci do normy. Dodam jeszcze, że jeśli mogłabym wyciągnąć wnioski z tego co zesłał nam los to nie warto planować dalekiej przyszłości. Wam życzę dużo zdrowia i pogody ducha na najbliższe tygodnie. Do napisania - A.









8 komentarzy

  1. Ten film z przyjemnością obejrzę, a upieczony własnoręcznie chlebek uwielbiam 😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Też piekłam sama chleb! I spodobało mi się. Do tej pory pieczemy, chociaż już wróciliśmy do pracy. A co do książki, to od dawna chcę ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię takie wpisy.
    To prawda, kwiecień nie był w tym roku zbyt dobrym miesiącem. Trzeba będzie jednak nauczyć się jakoś żyć w tej nowej rzeczywistości, w końcu tylko i aż tyle możemy zrobić...
    Wszystkie polecenia mnie zaciekawiły:) Taka aplikacja bardzo by mi się przydała. Książką też chętnie bym przeczytała (lubię te o minimalizmie, właśnie głównie nie ze względu na to, że radzą ograniczać posiadane rzeczy, ale głównie by doceniać to co mamy) a film chętnie obejrzała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Okazuje się teraz, że wiele ważnych wcześniej rzeczy tak w zasadzie nie ma znaczenia. Nauczymy się doceniać małe sprawy na nowo - tak jak kawa u babci czy spotkanie z bliską osobą.

    Koniecznie muszę zobaczyć ten film!

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam domowe pieczywo. Zazwyczaj robię na zakwasie, ale jak akurat nie mam to na drożdżach. Banalny do wykonania a przepyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kwiecień zleciał mi tak szybko, nie wiem jak to możliwe. Chlebek wygląda pysznie!!

    OdpowiedzUsuń
  7. widziałam ten film kilka lat temu. Bardzo mnie wtedy poruszył i chętnie obejrzę go jeszcze raz. Ja jeszcze nigdy nie robiłam domowego chleba ale za to ostatnio pierwszy raz robiłam chlebek bananowy. Mimo małej zmiany w przepisie wynikającej z niedostatecznej ilości składników wyszedł przepyszny i zniknął w ciągu jednego dnia :D (a mieszkamy tylko we dwoje xD)

    OdpowiedzUsuń
  8. Filmu nie znam. Ta aplikacja to cos dla mnie bo ja tez zawsze robie screeny :D nie znałam jej wcześniej ale musza ja zainstalować

    OdpowiedzUsuń